|
Blog > Komentarze do wpisu
Wyzwania
Nie wiem czy dziwna jestem, czy normalna, ale żeby w miarę normalnie funkcjonować musze mieć przed sobą jakiś cel. Coś co spędza mi sen z powiek, zabiera czas, stresuje, a jednocześnie daje dużo satysfakcji. Najpierw to były studia, potem zakup i wykańczanie mieszkania, później ślub, dzieci. Teraz, kiedy wróciłam do pracy i zycie stało sie jakby normalniejsze i spokojniejsze kolejne zadanie ... dom. I dobrze, że jest bo ostatnio czułam, że uszło ze mnie powietrze, ciągle zmęczona, chora, nigdy mi sie nic nie chciało, a od czasu kiedy podjęliśmy decyzję, że zaczynamy budowę, jakbym skrzydeł dostała. Mnóstwo energii, chęci zapału i czas jakby przez palce nie przelatywał. Tylko co potem? Budowa potrwa ze 3 lata, rok daję sobie na ochłonięcie, a potem? Plan jest, ale zobaczymy... niedziela, 13 lutego 2011, elafela
|
|