Blog > Komentarze do wpisu
Wyzwania

Nie wiem czy dziwna jestem, czy normalna, ale żeby w miarę normalnie funkcjonować musze mieć przed sobą jakiś cel. Coś co spędza mi sen z powiek, zabiera czas, stresuje, a jednocześnie daje dużo satysfakcji.

Najpierw to były studia, potem zakup i wykańczanie mieszkania, później ślub, dzieci.

Teraz, kiedy wróciłam do pracy i zycie stało sie jakby normalniejsze i spokojniejsze kolejne zadanie ... dom. I dobrze, że jest bo ostatnio czułam, że uszło ze mnie powietrze, ciągle zmęczona, chora, nigdy mi sie nic nie chciało, a od czasu kiedy podjęliśmy decyzję, że zaczynamy budowę,  jakbym skrzydeł dostała. Mnóstwo energii, chęci zapału i czas jakby przez palce nie przelatywał.

Tylko co potem? Budowa potrwa ze 3 lata, rok daję sobie na ochłonięcie, a potem?

Plan jest, ale zobaczymy...

niedziela, 13 lutego 2011, elafela
Komentarze
2011/02/14 09:43:43
Haha, zawsze to 3 lata :) Potem będzie samochód Elu i wakacje może na Jamajce :D
-
2011/03/10 09:59:02
A może do Nowej Zelandii się wybierzecie?;))))